Wrocław, tajemnice kamieniczek wrocławskich.

WroclawHistoria wrocławskiego rynku rozpoczyna się w XIII wieku, tuż po opuszczeniu przez Tatarów Śląska. Przerażeni mieszkańcy ówczesnego Wrocławia uciekli na Ostrów Tumski. Wyspa się obroniła, według legendy, dzięki błogosławionemu Czesławowi. Gród, który był poza granicami wyspy jednak spłonął. Władcy postanowili odbudować miasto według najnowocześniejszych wzorów. Po zachodniej stronie rynku tuż obok fontanny na bruku znajduje się kwadrat wyznaczony innym rodzajem kostki. Stała tu kiedyś Waga Miejska. Z jej powstaniem Wa wiąże się legenda.
„ Mieszkał we Wrocławiu bogaty i dobry kupiec. Miał liczną grupę uczniów. Z okazji Bożego Narodzenia dał im w prezencie nowe ubrania i buty. Dziś dzieci nie lubią otrzymywać ubrań na Gwiazdkę, ale w tamtych czasach mało kogo było stać na nowe ubranie. Uczniowie na co dzień nosili wielokrotnie przerabiane i cerowane stare spodnie i koszule, a wielu chodziło boso. Dlatego bardzo ucieszyli się z prezentu. Postanowili się odwdzięczyć jak potrafili. Ubrali się w nowe stroje i stanęli szpalerem u wejścia do kościoła, gdy ich mistrz z żoną udawali się na nabożeństwo. Nie wiedzieli ile kłopotu narobią swojemu mistrzowi. Rada Miejska oskarżyła kupca o obnoszenie się własnym bogactwem i za karę kazała wybudować Wagę Miejską.” Trzeba wiedzieć, że w dawnych czasach jednak nie było znanych nam dziś kilogramów (zostały wprowadzone w XIX wieku) tylko miary ustalone przez miasta. Podstawową miarą był garniec. Niestety garniec garncowi nie równy i pojawiały się konflikty. Stąd nakazano, by w mieście był Dom Wagi, gdzie przechowywano wzór miary. Wszystkie kamienice na Rynku miały swoje nazwy, zamiast numerów. Na zachodniej pierzei stoi rząd kamienic nazwana ona jest Stroną Siedmiu Elektorów – od nazwy jednej z kamienic. Pod numerem Rynek 2 znajduje się kamienica Pod Gryfami, szczyt budynku ozdobiony jest licznymi dużymi zwierzętami. Gryf to mityczne zwierzę o łapach lwa, o głowie i skrzydłach orła. Miało ono zamieszkiwać wysokie góry i być bardzo niebezpieczne dla ludzi. Pod numerem 5 znajduje się kamienica, tzw.Dwór Polski, jedno z okien jest namalowane. Kamienica pod Złotym Słońcem, pod numerem Rynek 6, ozdobiona jest uśmiechniętym otoczonym promieniami słońcem. W środku skrywa mury stojących tutaj w XII wieku domów mieszczańskich oraz studnię (przez stulecia ludzie wyrzucali śmieci i wszelkie nieczystości na ulicę i w ten sposób poziom rynku się podniósł, tam gdzie dawniej było pierwsze piętro musiano wybić drzwi wejściowe, zaś studnia znalazła się w podziemiach). Koło Kamienicy pod Złotym Słońcem, znajduje się Kamienica pod Błękitnym Słońcem oraz Kamienica pod Siedmioma Elektorami. Kiedy do Wrocławia przyjeżdżali cesarze, te trzy kamienice łączono ze sobą przebijając przejścia między nimi. W ten sposób tworzono wielką wygodną rezydencję dla cesarskiego dworu. Gdy wyjeżdżali otwory zamurowywano. Natomiast na rogu Rynku i placu Solnego znajduje się duży budynek banku, który nie pasuje do sąsiadujących nim kamienic. Zbudowano go 80 lat temu w miejscu kilku wyburzonych domów. W owym czasie była moda na budynki wykonane z betonu, przypominające wieżowce. Dlatego budynek nie pasuje do otoczenia. Nie oznacza to jednak, że nie jest ciekawy mianowicie wejście ozdobione jest postaciami ludzi pracujących stylizowanych na wzór egipskich rysunków. Przy budynku znajduje się również bankomat dla krasnoludków. Pierzeja południowa Rynku zwana Pierzeją Złotego Pucharu również kryje ciekawe tajemnice. Pod numerem 22 znajdziesz Kamienicę Pod Złotym Dzbanem. Z kamienicą wiąże się legenda, która tłumaczy jej nazwę. Otóż w bardzo odległych czasach prasłowianie posiadali piękny złoty puchar, który miał magiczne właściwości. Dzięki niemu ludziom żyło się dobrze i dostatnio. Dzban jednak w zawierusze wojennej został rozbity, a jego fragment przekazywany był w pewnym rycerskim rodzie, który miał dom na Rynku we Wrocławiu. Dzięki temu maleńkim okruchowi rodzina żyła w bogactwie. Młody rycerz Zbyszko zakopał ten fragment w piwnicy swojego domu, zanim wybrał się na wojnę z Tatarami. Zginął w bitwie pod Legnicą, a razem z nim wiedza o tym, gdzie jest ukryty kawałek złotego dzbana. W jej podwórcu w średniowieczu stał browar i było wejście do tunelu, który biegnie do dziś pod Rynkiem, do Piwnicy Świdnickiej w Ratuszu. Dawniej służył do transportu beczek z piwem z browaru do karczmy, która była od wieków w Piwnicy Świdnickiej. Stąd zagadka, która wykorzystywana była w XVII wiecznym quizie: „gdzie we Wrocławiu wóz nad wozem przejeżdżać może?” Od ponad 100 lat kamienica ma już inne przeznaczenie, sprzedawane są w niej pyszne słodkości. Po wschodniej stronie Rynku koło Ratusza znajduje się pręgierz, na placu targowym znajdował się pręgierz, do którego za mniejsze przestępstwa winnego tylko przywiązywano lub przykuwano za pomocą kajdan w dość niewygodnej pozycji. Dodatkową karą było rzucanie zgniłym jedzeniem, a nawet kulkami końskiego łajna przez zgromadzonych na placu ludzi. Za większe chłostano pękiem rózg albo ucinano ręce. Natomiast na targu rybnym stanęła metalowa klatka tzw. buda wariatów inaczej klatka błazna – zamknięte w niej osoby wystawione były na publiczne pośmiewisko (aby w niej się znaleźć wystarczyło być pijakiem albo tak jak mówią legendy, być kobietą i wyjść do miasta w spodniach). Wschodnia pierzeja Rynku zwana jest Stroną Zielonej Rury. W jej połowie odchodzi niewielka uliczka Kurzy Targ, gdzie pod numerem 5 znajdziesz kamienne, łukowate przejście na którym widnieje gmerk ( w ten sposób podpisywali się mistrzowie kamieniarscy pod swoimi dziełami). Ciekawostkę stanowi data zapisana w postaci przeciętej u dołu cyfry 8, w ten sposób zapisywano kiedyś cyfrę 4. W sąsiednim budynku znajdziesz Muzeum Farmacji, gdzie wśród czaszek i bulgoczących mikstur można dowiedzieć się czym parali się alchemicy. Zaś na piętrach kamienicy znaleźć można śmiesznego gada do produkcji korków, tajemniczą dziurę w podłodze, wagi, mikroskopy i dziesiątki małych szufladek. W budynku tym od XIII wieku do połowy XX była apteka! Na rogu Rynku i ulicy Wita Stwosza jest Kamienica pod Złotym Psem, nad wejściem znajdziesz płaskorzeźbę złotego psa. Niestety na skutek działań wojennych została ona zniszczona i rozebrana po wojnie po czym zrekonstruowana na podstawie zachowanych zdjęć i obrazów. Północna strona Rynku to Targ Łakoci, w średniowieczu handlowano tutaj słodyczami i pieczywem. Pod numerem 44 znajduje się Kamienica pod Złotym Jeleniem, zaś pod numerem 43 Kamienica pod Złotym Pelikanem, natomiast pod numerem 58 Kamienica pod Złotą Palmą.

Niektóre informacje zostały zaczerpnięte z książki „Wrocław, jakiego nie znacie”, autorstwa Wojciecha Chądzyńskiego.

Obrazek: Wroclaw 1„. Licencja: CC BY-SA 3.0 na podstawie Wikimedia Commons.

wyślij do:
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Diigo
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • PDF
  • Ping.fm
  • Posterous
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Linkologia
  • Pinger
  • StumbleUpon
  • Sfora